W dniach 18-20 września zawodnicy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” Gniazdo w Zakopanem uczestniczyli w Festiwalu Biegowym Maraton 3 Jezior, zorganizowanym dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Zakopane. Zawody odbyły się w malowniczej okolicy beskidzkich jezior.
W piątek odbył się Vertical, którego trasa miała długość 3,5 km, prowadząc na szczyt Czupla z przewyższeniem 600 m. Wzięli w nim udział Marcin Semberecki, który biegł z 11-kilowym plecakiem.
Sobotni bieg o nazwie „Rollercoaster”, o długości 21 km i przewyższeniach +1375/-1405 m, jednocześnie był częścią Pucharu Świata WMRA w Biegach Górskich. Nasza drużyna wystawiła dwóch zawodników, którzy po zakończeniu biegu podzielili się swoimi wrażeniami:
„To nie był zwykły półmaraton. Od pierwszych kilometrów ostre podejścia paliły uda, zbiegi testowały kolana, a oddech gonił serce szybciej niż tempo zegarka. Największy wróg? Podbieg na górę Żar – prawdziwa ściana, która wydaje się nie mieć końca. Ale właśnie takie momenty hartują najbardziej. Widoki, pot, ból i ogromna satysfakcja na mecie – to jest esencja górskiego biegania. To nie był bieg – to była przygoda życia, rollercoaster emocji i wytrzymałości.”
Uczestnicy biegów zakończyli zawody w dobrych nastrojach. W mocno obsadzonej rywalizacji, Wawrzyniec Pawski zajął 41. miejsce open (12. w kategorii wiekowej) spośród 266 zawodników, a Wojciech Sułek uplasował się na 82. lokacie (32. w kategorii wiekowej).
W niedzielę zawodnicy brali udział w biegu „Szlakiem Wołoskich Pasterzy”, który miał długość 17 km z przewyższeniem +1230 m. Na starcie stanęli kolejni reprezentanci klubu. Po biegu wyrażono refleksję:
„Bieg był jednym z najbardziej zwariowanych i niebezpiecznych biegów w całym moim dorobku biegaczym. Start - Międzybrodzie Bialskie. Na szlaku każdy kamień praktycznie leżał luzem, i było ich bardzo dużo.”
Franciszek Fatla zajął 21. miejsce open (9. w kategorii wiekowej) spośród 113 uczestników. Niestety, Anna Gąsienica-Roj uległa poważnemu wypadkowi przy zbiegu do mety, gdzie biegnąc na 2. miejscu w swojej kategorii wiekowej, zakończyła swój udział w zawodach w szpitalu z poważnym zranionym kolanem.
Na koniec warto dodać, że biegi górskie niosą ze sobą wiele wyzwań i niespodzianek, co czyni je tak wyjątkowymi.

